Wycieczka do Skansenu w Jurowcach
Dn. 12.06 2023r dzieci z całego przedszkola brały udział w wycieczce autokarowej do SKANSENU w Jurowcach.
Na miejscu oczekiwali nas przewodnicy, którzy wskazali miejsce piknikowania pod chmurką w otoczeniu i bliskości niezwykłej przyrody. W ruch poszły kocyki, plecaki i najważniejsze ich zawartość...Oczy błyszczały z radości- tyle smakołyków, które przygotowali rodzice, aż żal żeby się nie zmarnowały- trzeba je było koniecznie spróbować i skosztować.
Nasi przewodnicy oprowadzali nas po dawnych wiejskich zagrodach i bogatym jak na tamte czasy dworku. Snuli opowieści jak z bajki wzbudzając w nas zainteresowanie życiem ludzi z przed 100. lat. Wyobraźnia sprawiła, że przenieśliśmy się w odległe czasy, ale czy na pewno chcielibyśmy w nich żyć?
Uwagę dzieci przykuło wyposażenie chat zdobionych pająkami, firankami wycinanymi z papieru, piecem na drzewo na którym gotowano strawę, kufry zamiast szaf, podwieszane plecione kołyski, ręcznie robione makaty, chodniki, drewniane łózka gospodarzy, chodziki dla dzieci i nocniki. Dawniej dom można było obejść dookoła przechodząc od izby do izby, zamiast schodów układano kamienie. W sieni rozwieszano suszone zioła wykorzystywane jako lekarstwa na różne schorzenia i dolegliwości.
Widzieliśmy wiele zgromadzonych rzeźb, kapliczek, wyrobów kowalskich, drewnianych, sprzęt gospodarstwa domowego żłobiony, drążony, toczony, wyroby garncarskie, plecione.
Dużym zainteresowaniem cieszyła się wystawa "Zwierzęta w estetyce ludowej".
Zwierzęta w gospodarstwie dawały ludziom pokarm - mleko, mięso, jaja. Wykorzystywano je jako siłę pociągową do prac polowych, zapewniały produkty do wykonania odzieży: wełna, skóra.
Oprócz żywego inwentarza były też dzikie zwierzęta, które obserwowano na polach i w lasach. Obserwowano również przyrodę, która była tak bliska człowiekowi.
Stąd też w zdobnictwie i sztuce ludowej pojawiało się wiele elementów zwierząt, roślin, kwiatów.
Zwierzęta pojawiały się na tkaninach dwuosnowowych, na malowanych i wyszywanych makatach, haftach ludowych, rzeźbach i wycinankach.
Z zainteresowaniem słuchaliśmy o dawnym wypieku- busłowych łapach czyli inaczej mówiąc bocianich. Były one wkładane do gniazd w celu zachęcenia ptaków do szybszego powrotu. Według ludowych wierzeń obecność koguta w zagrodzie miała zapewnić rodzinie bezpieczeństwo.
Dużą frajdę sprawiły dzieciom zabawy i harce na świeżym powietrzu w tak pięknym otoczeniu.
Uff....chwila odpoczynku, czas na obiad- kiełbaska, ogórek, chlebek i soczek- jest szansa, że po takiej ilości ruchu zrobi się na te pyszności miejsce w brzuchu.
Jeszcze chwila...parę podskoków i...czas wracać. Piknik dobiegł końca.
Zmęczeni, pełni wrażeń, bogatsi o nową wiedzę, wróciliśmy do przedszkola, oczywiście autokarem.