"Żabki" wędrują tropem Pani Jesieni
Dnia 23.10.2025r grupa "Żabki" postanowiła wyruszyć na wycieczkę pieszą "Tropem Pani Jesieni".
Zaczynamy rozmawiać o Jesieni, ale jak tu się do niej przekonać, gdy wokół tak zielono i wysoka temperatura na zewnątrz...wygląda to nam jak środek lata.
Trochę wątpiliśmy, ale od samego rana wokół zmiana. Deszcz zaczął padać, słońce długo się skrywało, wyglądało tak jakby ktoś chciał pomieszać nam szyki. Jednak po śniadaniu byliśmy już gotowi - będziemy deptać Jesieni po piętach!
....i zaczęło się: przy samym wyjściu w naszą stronę ukłonił się kasztanowiec - obejrzeliśmy dokładnie jego liść. Staramy się zapamiętać ten kształt. Zaraz, zaraz, to proste, przypomina rozczapierzone palce naszej dłoni. Skromnie tylko z kasztanami, zamknięte siedzą w swoich skorupach i ani myślą wyskoczyć na zewnątrz.
A co to za cuda ? Na trawniku pojawiła się rodzina grzybów. My już wiemy - nie są jadalne. Za nimi rośnie wysoki słonecznik. Uwielbia słońce, ale co to? Płatki opadły, a środek wypełnił się pestkami, to rarytas dla ptaków. Wzrok nasz przyciągnęła rosnąca opodal jarzębina. Jej owoce mają intensywną barwę i rosną jak grona winogrona. Skupiliśmy się na liściach. Ustawione parami jak my, gdy idziemy na wycieczkę. Liczymy je dokładnie dwójkami: dwa, cztery, sześć, osiem, dziesięć, dwanaście, czternaście i na czubku piętnasty bez pary.
Przeszliśmy na drugą stronę. Tam już czekał na nas dąb z liśćmi dookoła jak falbanka. Był łaskawy, zrzucił nieco żołędzi, abyśmy mogli włożyć je do koszyka ze skarbami Jesieni. Klon już nie wytrzymał : "szybciej do mnie, pokaże Wam swoje noski, wprawdzie zielone, ale są. Zapraszam za jakiś czas." I tak stanęliśmy w cieniu. Poczuliśmy chłód. Gdzie tu złapać jeszcze trochę ciepła...? O tam!!! Wspięliśmy się na górkę. Zamknęliśmy oczy, głowy wznieśliśmy do góry - jak miło i przyjemnie załaskotały nas promienie słońca. Zeszliśmy. Co to? Ścięty pień od razu widać, że drzewo miało swoje lata. Widoczne słoje i kora drzewa, a korzeń, gdzieś w głąb ziemi ucieka. Teraz skwerek, mały park. Drzewa liściaste i iglaste na nich szyszki, niektóre jeszcze zielone, niedojrzałe - kwestia czasu. Idziemy wyznaczonymi alejkami, są też ławki dla relaksu. Ach JESIEŃ czy to naprawdę Ty???